Jak oszczędzać energię dzięki żarówkom LED?

W każdym mieszkaniu aż roi się od żarówek. Trudno się zresztą temu dziwić, to dzięki nim możemy efektywnie żyć i pracować – nawet gdy za oknem ciemność.

Aby zwiększyć możliwości konfigurowania padającego światła instalujemy przeróżne kinkiety, plafony, żyrandole – często bardziej zwracając uwagę na to, czy nam się podobają, niż na ilość światła jaka się z nich wydobywa. W rezultacie, zamiast dobierać ilość włączonych żarówek w zależności od aktualnej potrzeby, często z przyzwyczajenia włączamy całe oświetlenie w danym pomieszczeniu, a przechodząc do innego, nie chce nam się go wyłączać. Koniec końców owszem, mamy bardzo ładnie oświetlone mieszkanie, niestety znacznie mniej nam się podobają kwoty jakie widzimy na comiesięcznych rachunkach z elektrowni.

Jak jednak znaleźć kompromis, pomiędzy dość intensywnym oświetleniem, a jednocześnie rozsądnymi kosztami? Doraźnie – starajmy się nie włączać świateł, których nie potrzebujemy, a jeśli idziemy, np. do kuchni to przez ten czas światło w salonie, z którego wyszliśmy niech będzie wyłączone. Co jednak jeśli niezbyt dobrze idzie nam przystosowywanie się do takiego zmienionego stylu życia i korzystania ze światła? Wtedy rozwiązaniem może być żarówka LED – a jeszcze lepiej duża ich liczba, która zastąpi dotychczas używane, tradycyjne żarówki. Jeśli do tego zastosujemy nowoczesny, energooszczędny zasilacz LED, to nasze rachunki za zużytą energię elektryczną powinny szybko zmaleć. Mniejsze też powinny stać się ogólne koszty użytkowania oświetlenia, gdyż oświetlenie oparte o diody świecące jest nieporównanie bardziej wytrzymałe od zwykłych żarówek, w rezultacie sytuacja w której żarówka się przepali a my będziemy musieli kupić nową będzie bardzo rzadka.